Twój komentarz sprawił, że poczułem się... dziwnie. Głównie dlatego, że powstanie tego rysunku ma pewną historię, której szczegóły znane są tylko mnie i Maiice i jest wizualizacją pewnych słów oraz zdarzeń. Więc domyślasz się więc jaka w tym przypadku może być jedyna słuszna odpowiedź.
Nie wiem, czy to wynik mojego odmienionego pod wpływem pewnych przeżyć poglądu na pewne osoby, czy po prostu tak jest, ale wiewióreczka wydaje mi się ładniejsza, niż na poprzednich rysunkach. No i jestem pewna, że gdzieś poza kadrem leży na tym wzgórzu kocyk .
Myślenie nie było aż tak mocno zaangażowanie w rysowanie tego. Większy wkład miał impuls, który sprawił, że po chwili spędzonej na rozmyślaniu co by tu narysować siadłem i z marszu stworzyłem ten rysunek. I masz rację, pewien wpływ miały myśli na temat tych chwil, które wywoływały u ciebie transformację. Można by powiedzieć, że rysowałem to co czuję.
Masz ciekawy styl rysowania, intryguje mnie